Policja twierdzi, że dysponuje danymi podważającymi relację Anny Cugier-Kotki. Aktorka twierdzi, że po sobotnim napadzie dzwoniła na policje wielokrotnie, a ta odpowiada, że było tylko jedno zgłoszenie. – Mamy system, który rejestruje wszystko – zapewnia stołeczna policja.