Dziennik „Polska” pisze o przygotowywanym przez Fundację Batorego raporcie na temat technik stosowanych przez partie w czasie kampanii wyborczej do europarlamentu. Wstępne ustalenia pokazują, że ugrupowania często wystawiały kompletnie nieznanych kandydatów, których największym atutem było dobrze kojarzące się nazwisko.