Działacze „Solidarności” stawiają sprawę jasno – jeżeli w rozmowie będą uczestniczyć inne związki niż „S” i OPZZ – nie przyjdziemy. – My zostaliśmy zaproszeni do debaty – a teraz dowiadujemy się, że premier – żeby utrudnić – sprowadza swoje przybudówki, które mówią o nim dobrze – mówił Radiu TOK FM Roman Gałęzewski.