– Wiemy, że jego żona pracuje w tajnych służbach. Prawdopodobnie ktoś tam podjął decyzję o tym, żeby ją ukryć wraz z dzieckiem – cytuje „Dziennik” anonimowe źródło w policji ws. zaginięcia przed miesiącem szyfranta wojskowych służb wywiadowczych Stefana Zielonki. Według gazety specsłużby ukrywają przed policją prawdę o zaginięciu agenta. „Dziennik” informuje też, że wbrew wcześniejszym informacjom, Zielonka miał dostęp do najtajniejszych informacji armii.