To nie Kancelaria Prezydenta, a zastępcy komendantów policji zapłacą za dowiezienie urzędniczce prezydenta Lecha Kaczyńskiego zagubionej torebki – donosi RMF FM. Chodzi o sprawę sprzed dwóch dni, gdy wyszło na jaw że 1 maja uczestnicząca w delegacji prezydenta w Kaliszu urzędniczka zapomniała torebki, którą następnie przez 40 kilometrów dowoziły jej dwa radiowozy.