– Stocznia Gdańska święta rzecz. Ale to nie jedyny zakład, który potrzebuje pomocy – mówił premier Donald Tusk podczas debaty z przedstawicielami dwóch mniejszych związków zawodowych stoczni. – Premier kłamał – krzyczeli związkowcy z „Solidarności” i OPZZ po zakończeniu spotkania. Przedstawiciele tych związków zrezygnowali z udziału w debacie, oglądali ją pod bramą stoczni.